Etyka pracy fotografa ślubnego
Organizując ślub i wesele będziecie musieli skorzystać z usług wielu osób i ?rm. Tego dnia nie da się powtórzyć, w jego trakcie nie będzie czasu na poprawki ani zmianę scenariusza. Wszystko musi być ustalone w najdrobniejszych szczegółach, a osoby realizujące ten misternie ustalony scenariusz muszą charakteryzować się profesjonalizmem, skrupulatnością i doświadczeniem. Nie ma tu miejsca dla amatorów i żółtodziobów. Począwszy od fryzjerki, makijażystki, przez ?rmę wynajmującą limuzyny, fotografa, kamerzystę, po zespół muzyczny i obsługę sali ? wszyscy bez wyjątku muszą być profesjonalistami.
Czym jest zatem profesjonalizm? To nie tylko perfekcja w wykonywanym ?rzemiośle?, ale ogół warsztatu pracy? Oprócz umiejętności i doświadczenia, musi się w nim znaleźć miejsce na solidność, rzetelność, punktualność, kodeks moralny i etyczny? Przyjrzyjmy się zatem zawodowemu fotografowi i jego warsztatowi pracy pod kątem etyki zawodowej.
Kim jest profesjonalny fotograf ślubny i jak powinna wyglądać jego praca w Tym dniu? Fotograf ślubny to najczęściej mężczyzna w średnim wieku, często pracujący z asystentem/pomocnikiem. Posiada kierunkowe wykształcenie, dorobek artystyczny, ma zarejestrowaną ?rmę, stronę WWW, markowy sprzęt i specjalistyczne oprogramowanie. W dobie wszechobecnej fotogra?i cyfrowej nie musi mieć własnego studia i ciemni. Nie musi mieć też zarejestrowanej działalności gospodarczej ? wielu działa w oparciu o umowy o dzieło. Tak czy inaczej kwestie podatkowo-formalne muszą być w porządku. Fotograf taki, zanim rozpocznie zarobkowe fotografowanie ślubów musi poświęcić dużo czasu na trening i sporo funduszy na start. Początkowo fotografuje jako "ten drugi", w parze z doświadczonym kolegą fotografem. W kurii biskupiej przechodzi odpowiednie szkolenie zakończone wydaniem specjalnego certy?katu upoważniajacego go do fotografowania w obiektach sakralnych. W międzyczasie kompletuje sprzęt. Komputer, banki danych, system operacyjny, programy do obróbki zdjęć, strona www itd. Są to wydatki, których nie da się uniknąć. Oczywiście najważniejszy jest sam sprzęt fotogra?czny: tu nie ma górnej granicy funduszy jakie możne wydać... Jednak nawet wy bierając złoty środek pomiędzy ceną, a jakością trzeba liczyć się z początkowym wydatkiem ok. 15-30tys. zł. Nie należy też zapominać, że kluczowe podzespoły, takie jak np.korpus aparatu powinny być zdublowane...
Gdy nadejdzie dzień Waszego ślubu, dookoła pojawią się pięknie ubrani, uczesani i zadbani ludzie. Czy chcielibyście, by Wasz fotograf, który będzie przecież z Wami cały dzień i pół nocy przyszedł w rozciągniętym T-shircie i jeansach? Takie sceny niestety się zdarzają... Niektórzy tłumaczą się, że są w pracy, jest gorąco, dużo się schylają i jest im po prostu niewygodnie... Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Profesjonalista dostosuje swój ubiór do powagi tego dnia. Dobrze też, by przyjście w odpowiednim stroju było... punktualne. Spóźnienie się na same przygotowania to jeszcze pół biedy, ale gdy umówiliście się, że fotografuje tylko ślub w kościele...? Zgroza. Dobrze więc, gdyby fotograf był mobilny, tzn posiadał własny środek transportu. Ułatwi to przemieszczanie się między Waszym domem a kościołem, między kościołem a domem weselnym, czy wyjazd na plener. Wyobrażacie sobie wyjazd limuzyną, ze świadkami, gdzieś na plener z fotografem... chyba w bagażniku?
Kolejna oczywistość to telefon komórkowy. Bezwzględnie wyłączony (nie wyciszony) - w tym dniu komórka fotografa jest tylko po to, by mógł zadzwonić gdzieś w sytuacji na prawdę awaryjnej. Przerwanie fotografowania i wyjście na choćby krótką rozmowę jest niepoważne... Przecież w tym momencie mogło nastąpić coś wartego uwieczenienia, a dubli przecież nie ma...
Czym więcej ustalicie z fotografem przed czy przy podpisywaniu umowy tym mniej niespodzianek Was czeka. A każdy szczegół jest niezmiernie ważny... nawet tak prosty jak alkohol. Fotograf siedzi zwykle przy stoliku obsługi razem z zespołem muzycznym i kamerzystą... Siedzi to może określenie na wyrost, ale ma tam wyznaczone miejsce, gdzie może chwilę odpocząć, naładować baterię, zczytać karty, zaspokoić pragnienie czy coś ?przekąsić?. Członkowie zespołu/orkiestry zazwyczaj spożywają alkohol w mniej lub bardziej symbolicznych ilościach. Dlatego powinniśmy usłyszeć od fotografa jasną deklarację, by nie uwzględniać dla niego żadnego alkoholu. Ustaliliśmy już przecież, że fotograf będzie własnym transportem, jest z nami już od kilkunastu godzin... jest zmęczony, jest gorąco i biesiadowanie z zespołem muzycznym to najlepszy sposób, by nie mieć zdjęć z połowy wesela...
Teraz omówmy aspekty mniej oczywiste. Fotograf tego dnia powinien być w tle. Przygotowania, rozmowy z rodzicami, nerwowe chwile, błogosławieństwo, to momenty niewątpliwe warte sfotografowania ale tylko sfotografowania. Jakiekolwiek komentarze, czy uwagi ze strony fotografa są niedopuszczalne. Owszem, był on na wielu ślubach, widział niejedno, ma doświadczenie, ale... ma być biernym obserwatorem i nic poza tym. Nie jemu oceniać wygląd wiązanki, dobór sukni czy przystrojenie auta. Fotograf nie powinien też wdawać się w dyskusje i pogawędki z gośćmi. Pod żadnym warunkiem nie może też ulec namowom gości by zaprezentował już zrobione zdjęcia. Choć technicznie to nie jest trudne (każdy fotograf ma przy sobie laptopa) urządzenie przeglądu zdjęć w kącie sali weselnej to karygodny i fatalny pomysł.
I na koniec temat kontrowersyjny: jak daleko posunąć się w fotoreportażu ślubnym, by nie przekroczyć granic dobrego smaku, przyzwoitości i szacunku dla gości? To oczywiście Wy decydujecie co fotograf ma uwieczniać, jednak jeżeli nic w tym temacie nie ustalaliście fotograf powinien sam narzucić sobie dość sztywne ramy... Chodzi oczywiście o gości ze słabszą głową... Fotograf posiadający elementarne wyczucie nie będzie czyhać na ?zmęczonego? gościa jak typowy paparazzi. Zdjęcia takich gości robisię łatwo, są efektowne i często śmieszne, ale.. czy chcecie je mieć w swoim albumie?
A jak się będzie czuł ten wujek/stryjek? Nawet jeżeli nikt z alkoholem nie przesadził to fotografowanie biesiadujących gości jest niewskazane, a dla nich samych bardzo krępujące. Zdarzają się fotografowie lubujący się w uwiecznianiu zawartości talerzyków, układu sztućców na talerzyku i do połowy nadgryzionego kotleta... Takich zdjęć się po prostu nie robi. Fotograf powinien oczywiście uwiecznić zastawy przygotowane przez obsługę, dekoracje i pięknie podane dania, sfotografować zasiadających gości (by po latach móc przypomnieć sobie kto obok kogo siedział), ale po rozpoczęciu konsumpcji fotograf nie powinien już zapuszczać się w tamten rejon.
Podusmowując? Fotograf ślubny nie może być oderwanym od rzeczywistości artystą. Wymagajmy od niego profesjonalizmu, rzetelności i klasy. W zawieranej umowie nie możemy być stawiani na słabszej pozycji ? wiele umów obwarowanych jest klauzulami wyłączającymi odpowiedzialność fotografa za niewłaściwe czy nieterminowe wykonanie zlecenia? Wymagajmy też jasnego sprecyzowania zakresu zlecenia, terminu rozliczenia i przekazania wykonanych zdjęć.
Życzę udanego wyboru fotografa. Grzegorz Szymański www.marryme.pl
|